czwartek, 2 czerwca 2011
Ahoj!
Szkockie truskawy! Mialo byc na otwarcie zdjecie z samolotu, ale troszke nie wyszly. Moze dlatego, ze bylo ciemno, a szkoda bo bym wam pokazala jak pieknie przecinalam chmury i jakie widzialam mnostwo malych swiatelek albo naraz mnostwo malych swiatelek i morze! I siedzenie przy wyjsciu ewakuacyjnym nie jest fajne, mimo ze mozesz uratowac samolot w razie czego, ale skrzydlo zaslania widok...Ale ja wolalam zostac bohaterem! I latanie jest fajne, ale ja to wiedzialam, bo jedyne czego sie balam to ze moja walizka bedzie za ciezka i bede musiala wyrzucic kotlety mielone, ale jej nie wazyli. I to ze mialam na sobie 3 bluzki i bluze i kurtke i szalik i ze dwa kilo w kurtce to wcale nie bylo takie zle;) Przepraszam ze nie mam polskich znakow, bede miala jak tylko sie stad wyprowadze i uruchomie wlasnego laptopa. Widzialam kawaleczek Edynburga, ale chyba juz go kocham. Tak mi sie wydaje. A w ogole, wiecie ze jak sie zalogowalam stad na facebooka to sprawdzal czy jestem mna i musialam identyfikowac zdjecia moich znajomych? Glupie! To tyle chyba, pozrowjenija!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
liczą się tylko polskie truskawy! więc możesz już wracać!
OdpowiedzUsuńi czekam ja na widok z kuchni :))
;*