Nie oglądam meczu, bo miałam się uczyć, nie pomagam Bloomom w teledysku, bo miałam się uczyć, nie jestem w Lublinie, bo miałam się uczyć. Nic się nie uczę. Przede mną dwa najgorsze tygodnie w życiu, a ja nie potrafię się do niczego zabrać i nic nie potrafię. I bardzo się boję o moją przyszłość, bo w ogóle jej nie widzę...
Prawda, że się w pewnym momencie samo wszystko weźmie i poukłada powoli?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz