niedziela, 4 marca 2012

marca i internetu we własnym łóżku ciąg dalszy

Nawet gdybym ślepy chciał podążać w ciemności 
Tylko wtedy wyje do Słońca 
Kiedy Ty pójdziesz ze mną tak naprawdę do końca 

Bo chyba bardzo możliwe, że się wczoraj zakochałam (tak, znowu) ale tym razem tak na serio (tak, akurat) ale jeszcze nie jestem pewna co z tym faktem zrobić w obliczu ogólnie znanego faktu, że "miłość to kwestia chujowa".
Zapomnijmy więc o tym, cieszmy się majem (tzn marcem, ale tak było w Kubusiu Puchatku), odchudzajmy, polubmy Dęblin i godzinny spacerek wieczorem z nutą:

bo I would walk 500 miles
And I would walk 500 more  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz