bo nic tu nie pisałam ostatnio, bo przyjechała Agata i nie zamulam już przed kompem tak dużo jak do tej pory, a poza tym nic się nie zmieniło, a o korbiących banię wydarzeniach wie kto ma wiedzieć... I nie wiem czy mam jeszcze moją pracę w Omar Khayyan...I czekam na wojtkową opcję pracy w hotelu, rozniosę jeszcze trochę CV tam gdzie już roznosiłam i wracam!
A już od tygodnia jest tak ładnie i słonecznie, a wczorajsze Portobello <3 chociaż nie jest nawet tak fajne jak polskie nadbałtyckie plaże, to byłam w szoku że coś takiego tu i następnym razem to tylko z kostiumem kąpielowym! I zachęcam do obejrzenia nowych zdjęć TU
i podoba mi się tu, zwłaszcza jak mamy swojską kiełbasę, ale nawet ona kiedyś się skończy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz