wtorek, 12 lipca 2011

8)

lubię jak jest tak jak w filmach, tylko boję się co dalej. A wczoraj było jak w filmie i Edynburg jest Miastem Doznań!
i lubię zakupy na wyprzedażach i się ładować dobrym jedzeniem i muzyką i słońcem...
i uświadomiłam sobie, że w pewnym sensie nigdzie nie będzie mi jak tu.
zobaczymy zresztą, mission impossible jeszcze 3 dni :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz