wtorek, 26 lipca 2011
ostatni dzień!
jak mi dziwnie jest być ostatni dzień w Edin! Wiem że dużo narzekałam, ale będzie mi się tęskniło za tymi budynkami, trawnikami, parkami, za rzeką, za fontanną w Princess Garden, za Portobello, za Co-operativem, tostami, cidrem i takimi tam no...Jak to dobrze, że wszyscy ludzie, jakich spotkałam mnie zrobili w ch. przynajmniej za żadnym z nich nie będę tęsknić;) ale jak powiedział człowiek, którego mi nie wypada cytować od jakichś 4 lat: Nobody dies a virgin... Life fucks us all
sobota, 23 lipca 2011
Łiiii !
"WYLOT
z Edynburg (EDI) do Łódź (LCJ)
Wed, 27Jul11 lot FR6614 wylot EDI o 17:15 i przylot LCJ o 20:45"
Wed, 27Jul11 lot FR6614 wylot EDI o 17:15 i przylot LCJ o 20:45"
hhihihihi:D
piątek, 22 lipca 2011
ti
prawie codziennie wylewam na siebie herbatę i nadal prawie codziennie wpadam na pomysły stawiania sobie kubka na brzuchu albo na łóżku i dolania 3 kropli wody mineralnej z dwulitrowej butelki. Jestem herbatorozlewczym geniuszem! Nikt nie wymyśliłby tylu sposobów na oblanie siebie i łóżka herbatą co ja, daję dychę!:)
a na telefon czekamy...
a na telefon czekamy...
czwartek, 21 lipca 2011
dżob?
zapominam żeby tu pisać. Rozniosłam wczoraj miliard CV na starym mieście i się umówiłam na training na dziś i myślałam (o ja głupia), że dziś będę w końcu wiedzieć, czy zostaję tu czy wracam do domku. Ale mi po tym jakże miłym trainingu nie powiedzieli, czy mnie zatrudniają, tylko że oddzwonią. Czyli pewnie nie? Ale mogliby wyrażać się jaśniej? A było fajnie i włoska restauracja i miłe dziewczyny i fajne chłopaki w kuchni i dostałam carbonarę i sok na koniec :3 i byłabym tam kelnerką od napoi, podobało by mi się...
i mi się wczoraj przypomniało coś co chciałabym jeszcze raz i mi się tęskni tak głupio i takie tam Bigasowe zamotki, których nie ma komu wypłakać...
i mi się wczoraj przypomniało coś co chciałabym jeszcze raz i mi się tęskni tak głupio i takie tam Bigasowe zamotki, których nie ma komu wypłakać...
poniedziałek, 18 lipca 2011
poniedziałek
jestem głodna! cały czas
i nie lubię jak mi ktoś nie odpisuje na smsy, chyba nic mnie bardziej nie denerwuje
no, może jak ktoś nie dzwoni w sprawie pracy, ale to już przywykłam
i nie lubię jak mi ktoś nie odpisuje na smsy, chyba nic mnie bardziej nie denerwuje
no, może jak ktoś nie dzwoni w sprawie pracy, ale to już przywykłam
sobota, 16 lipca 2011
załamka nr 5000
Mam wyrzuty sumienia, jak zaczynam pisać, bo wiem że niektórzy będą musieli to przeczytać...
Jestem w pułapce! Nie mam co tu robić, nie mam po co wracać. Mój plan dnia (każdego jednego) jest bardzo napięty: wstać, przeżyć, iść spać. Od rana czekam na obiad, od obiadu czekam nocy. Jest tu co robić, ale po półtorej miesiąca masz dosyć darmowych atrakcji, albo ja narzekam. Nie chcą mnie w absolutnie żadnej pracy i wcale nie dlatego że się nie staram. No może dziś...
Jestem w pułapce! Nie mam co tu robić, nie mam po co wracać. Mój plan dnia (każdego jednego) jest bardzo napięty: wstać, przeżyć, iść spać. Od rana czekam na obiad, od obiadu czekam nocy. Jest tu co robić, ale po półtorej miesiąca masz dosyć darmowych atrakcji, albo ja narzekam. Nie chcą mnie w absolutnie żadnej pracy i wcale nie dlatego że się nie staram. No może dziś...
środa, 13 lipca 2011
wtorek, 12 lipca 2011
8)
lubię jak jest tak jak w filmach, tylko boję się co dalej. A wczoraj było jak w filmie i Edynburg jest Miastem Doznań!
i lubię zakupy na wyprzedażach i się ładować dobrym jedzeniem i muzyką i słońcem...
i uświadomiłam sobie, że w pewnym sensie nigdzie nie będzie mi jak tu.
zobaczymy zresztą, mission impossible jeszcze 3 dni :P
i lubię zakupy na wyprzedażach i się ładować dobrym jedzeniem i muzyką i słońcem...
i uświadomiłam sobie, że w pewnym sensie nigdzie nie będzie mi jak tu.
zobaczymy zresztą, mission impossible jeszcze 3 dni :P
poniedziałek, 11 lipca 2011
cześć, jestem Natalia, mam maturę i jestem sprzątaczką (;
chyba, napisali mi smsa wczoraj z firmy, w której byłam ponad tydzień temu na trainingu, żeby przyjść dziś, ale dziś znów miałam tylko 2 godziny i nie wiem o co im chodzi, bo reszta dziewczyn poszła robić inne miejsca, a mi kazali iść do domu. I superwajzorka jest niewyżyta, chociaż i tak była milsza niż poprzednio. I się zakochałam i chcę tą pracę tylko po to żeby widywać obiekt moich westchnień, jest idealna, to już trzecia cool dziewczyna jaką widziałam w życiu! I szukam pracy już tylko do końca tygodnia i Mamusia przesyła pieniążki na bilet <3
poniedziałek, 4 lipca 2011
po trochę przerwie
bo nic tu nie pisałam ostatnio, bo przyjechała Agata i nie zamulam już przed kompem tak dużo jak do tej pory, a poza tym nic się nie zmieniło, a o korbiących banię wydarzeniach wie kto ma wiedzieć... I nie wiem czy mam jeszcze moją pracę w Omar Khayyan...I czekam na wojtkową opcję pracy w hotelu, rozniosę jeszcze trochę CV tam gdzie już roznosiłam i wracam!
A już od tygodnia jest tak ładnie i słonecznie, a wczorajsze Portobello <3 chociaż nie jest nawet tak fajne jak polskie nadbałtyckie plaże, to byłam w szoku że coś takiego tu i następnym razem to tylko z kostiumem kąpielowym! I zachęcam do obejrzenia nowych zdjęć TU
i podoba mi się tu, zwłaszcza jak mamy swojską kiełbasę, ale nawet ona kiedyś się skończy...
A już od tygodnia jest tak ładnie i słonecznie, a wczorajsze Portobello <3 chociaż nie jest nawet tak fajne jak polskie nadbałtyckie plaże, to byłam w szoku że coś takiego tu i następnym razem to tylko z kostiumem kąpielowym! I zachęcam do obejrzenia nowych zdjęć TU
i podoba mi się tu, zwłaszcza jak mamy swojską kiełbasę, ale nawet ona kiedyś się skończy...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)