Czytałam początek tego bloga i poprzednie wakacje...Stwierdzam, że kiedyś pisałam bystrzej trochę. I w ogóle inaczej, a teraz tak o piszę, do dupy raczej. Pewnie Dęblin mnie zniszczył i moją bystrość, teraz są tu tylko tajemnicze hasła, niedopowiedziane zdania, pourywane jakieś, trochę muzyki coraz rzadziej coś mówiącej i epizody spożywcze (co muszą być zawsze). W ogóle się zmieniam, lubię kawę, jeszcze więcej czytam i tęsknię za czymś, za czym nie zwykłam tęsknić odkąd nie jestem dziewczynką. Właściwie za kilkoma takimi rzeczami. I jestem coraz wrażliwsza, płacze jak coś przeczytam albo o czymś pomyślę albo wspomnę, strach w ogóle mózgu używać.
A w ogóle to są Charliego urodziny i sto lat sto lat sto lat! (bo obstawiam, że kiedyś to przeczytasz, ja ciągle gubię Twojego bloga, ale też bywam tam czasem).
Jeszcze chciałam ponarzekać, że nie mam żadnych zdjęć z tych wakacji, zupełnie tak jakby ich nie było. W ogóle pod tym względem nie istnieję od dawna, chyba naprawić małpę muszę (skoro już wyczyściłam kompa i dokupiłam pół giga RAMu nawet, taka jestem!) Bo bez zdjęć to taka dupa troszkę to wszystko. Ale nie przestaję śnić o moim Fisheye'u, na którego może bym kiedyś jednak uzbierała w końcu. Chyba że wypali mój plan wariacki na końcówkę wakacji, oj chyba zapeszyłam i już nie wypali. Albo może.
Strasznie dużo tego napisałam, ale kiedyś pisywałam maile czasem, a teraz nie piszę, a czasem dostaję takiego słowotoku przy klawiaturze i muszę gdzieś to upchnąć przecież!
w realu też miewam słowotoki jak jestem trochę spita, np miałam tydzień temu. A i bo dlaczego są tacy ludzie, że nie da się z nimi normalnie na piwo pójść, tylko trzeba zawsze za dużo i wcale nie dlatego że mnie namawiają, tylko ja ich namawiam, chociaż innym bym już odmawiała o tej porze/w tym stanie? Kto mi powie?
jeszcze tylko, że chciałabym przez judasze oczu twoich łagodnych spojrzeć kto tam, kto jest w środku?
raz na zawsze.
powinno być takie coś że raz na rok możesz wybranej osobie spojrzeć, albo zapytać po prostu i ona nie może mieć ci tego za złe ani kłamać, tylko musi się wytłumaczyć ze wszystkich swoich zachowań od początku i dlaczego tak robi jak ty nie rozumiesz...
Oh, dziękuję <3 Przeczytałam w końcu :D
OdpowiedzUsuńMoże lepiej tak nie patrzeć jednak?
ja bym zerknęła jednak...jeśli w ogóle o to Ci chodzi o czym myślę
OdpowiedzUsuń