środa, 23 listopada 2011

kot brzuch mi grzeje

nigdy więcej! nie lubimy Dęblina i nie lubimy Papa Du. Nie lubimy jak planujemy spotkanie z kimś, potem zamiast tego zamulamy z nudów, potem idziemy na  jedno piwo, a to się nigdy tak nie kończy i następnego dnia o 19 nadal jest nam niedobrze, nie wspominając o tym co było wcześniej.
a obowiązek rozmowy, który nade mną wisi, powisi jeszcze tydzień...
i ja się boję tej uczelni, śmiejcie się ze mnie ale ja się boję i zamiast się uczyć piszę o tym jak bardzo się boję.
i to uczucie gdy, wchodzisz na facebooka, żeby znaleźć grupę z LekkoStronniczego, a ktoś Cię dodaje do znajomych i ma nazwę tej grupy w ulubionych cytatach. Oraz ma fajny gust muzyczny. I jest prawie chłopakiem twojej współlokatorki...

ale lubimy Pawła, Mitsiego i Teksasa i naszą zapiekankę serowo-brokułową tudzież kanapki z kremusiem i popcorn oraz let it snow i mieć urodziny za tydzień (;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz