piątek, 16 września 2011

polecam: kino w browarze, trochę późno ale lepiej niż wcale. Chociaż bez koca i grzańca bym tam nie przeżyła.
nie polecam filmu: Che.Boliwia, mnie zawsze interesowały te klimaty, ale ten film był taaak nudny, że nawet ja nie dawałam rady, a przecież lubię nawet dokumentalne filmy i o różnych rzeczach, które mnie wcale nie interesują..
podaję przepis na rozgrzanie: kołdra+laptop+herbata+magic starsy! Co prawda nieskuteczny, ale jakże przyjemny:D
i same ciekawe plany!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz