czwartek, 22 września 2011

ciężko jest spać wcześnie

nie lubię jak w środku nocy mam nagle taką cholerną ochotę na kotleta mielonego! (na przykład)
lubię nocne rozmowy i lubię rozmawiać z wstawionymi ludźmi, w nadziei że powiedzą mi coś, czego normalnie by mi nie powiedzieli, chociaż to podłe z mojej strony;)

mądrość pani doktor endokrynolog na dziś: na trądzik to najlepsze są pigułki antykoncepcyjne!
i gratulacje dla niej.

ciekawe, ile jeszcze osób zacznie słuchać Much przeze mnie, albo założy soupa :P i ktoś mi powinien płacić za to!

środa, 21 września 2011

iris kontynuacja

’cause sooner or later it’s over
I just don’t want to miss you tonight

And I don’t want the world to see me
’cause I don’t think that they’d understand
When everything’s made to be broken
I just want you to know who I am 


Wszystko.

wtorek, 20 września 2011

jest wtorek

Kazimierz na plus, bardzo i stop daję radę, ciekawe czy da radę do Krakowa hmm, o ile dojdzie do tego...

"Jeszcze co do "zapachu wrzątku" to "Wyjedziemy gdzieś za miasto, odwrócimy się plecami, będziemy się poznawać(...)" ;D"
bardzo hehe

znów mam tak, że weszłam, bo chciałam coś tu napisać i nie pamiętam co! ale na pewno to:
i że ktoś jest łał, że to dodał na fb akurat tego dnia kiedy z kimś całkiem innym rozmawialiśmy o tej piosence...

i czekamy co przyniesie póżniej.



niedziela, 18 września 2011

z cyklu wieczory pod lampą

jestem przestępcą: wsiadłam do autobusu jedząc loda!

Ale nie o tym, tylko o tym, że znów się zaczyna wieczorne zamulanie i co gorsze fajne jest ono, podoba mi się. A to wszystko takie śmieszne i to jak bardzo nie wiem czego chcę i że to piszę publicznie oO

ciekawe jak pojedziemy stopem do Kazimierza w deszczu, no naprawdę...

sobota, 17 września 2011

kocham lazanie bardziej niż kogokolwiek innego

chciałabym coś napisać nt filmu "FROM HELL", ale biorąc pod uwagę to, że oglądany był na seansie, to zapamiętałam, głównie że "na co kurwie guziki?" i że gała za pensa...


oraz straszne rozkminianie i mentalne przygotowania do mini tripa stopem do Kazimierza;]

piątek, 16 września 2011

polecam: kino w browarze, trochę późno ale lepiej niż wcale. Chociaż bez koca i grzańca bym tam nie przeżyła.
nie polecam filmu: Che.Boliwia, mnie zawsze interesowały te klimaty, ale ten film był taaak nudny, że nawet ja nie dawałam rady, a przecież lubię nawet dokumentalne filmy i o różnych rzeczach, które mnie wcale nie interesują..
podaję przepis na rozgrzanie: kołdra+laptop+herbata+magic starsy! Co prawda nieskuteczny, ale jakże przyjemny:D
i same ciekawe plany!

środa, 14 września 2011

bo to miasto jest nasze i nie może być inaczej!

czy muszę mieszkać w "dużym mieście", w którym nie ma tk-maxxa?
czy muszę mieszkać w "dużym mieście", w którym nie ma promocji jutro, że bilety do cinema za 11zł?
czy muszę mieszkać w "dużym mieście" gdzie są dwa kina, a właściwie półtorej?
i oczywiście musiałam pójść na studia do jeszcze mniejszego miasta:D gdzie jest jedno kino, nie ma cinema, o tk-maxxie nie wspominając, nie ma mc donalda, delimy i empiku i dlatego tam nie przeżyję!



a poza tym, dlaczego tak się dzieje jak się teraz dzieje i chodzę ciagle zarumieniona? (;

i kino w browarze jutro? <tak bardzo się rumieni>

niedziela, 11 września 2011

pojeziorne


słuchać tego w adasiowo-tadeuszowym gitarowo-wokalnym wydaniu w środku nocy, w środku lasu, chillując na polance :3
jezioro we wrześniu jest świetne i w ogóle wszystko mi ostatnio jakoś dobrze wygląda. I wszystko się udaje i jest takie bardziej, a problemy nie są moje...
prawie.

niedziela, 4 września 2011

niebo bez chmur

pozbawiłam się sensu życia, a i tak jestem szczęśliwa. I zarozumiała, uważam że mam w tym momencie wszystko. I niebo jest różowe, a światło się robi wczesnojesienne. I nie poszłam we wrześniu do szkoły oO
A w zbiorze zadań z matmy do 2 klasy znalazłam pocztówkę z Łucka, paragon na tymbarka i kartkówkę z 2+ i niemalże łezka się w oku kręci;)
i nie pamiętam co jeszcze...

na pierwszy rzut oka, nie widać ze cię kocham!

piątek, 2 września 2011

nie ma mnie nad Zagłęboczem

i szkoda.

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, a w knajpach zaczyna się picie...
I czuje się sponsorem, kupiłam chipsy żeby chłopaki posiedzieli ze mną na dworze.

Tytus i Tymon: link1, cienko. Fajna reklama książek i to wszystko, serial z tego denny jak nieszczęście. A szkoda, bo fajne chłopaki i kręcić umieją, ale jednak lepiej wypadają w Lekko Stronniczym link2

A dziś Lublin uderza na Bloom&Luxtorpeda, szaaał oO