niedziela, 21 października 2012

octobrrr

wchodzę na tego facebooka, a tam każdy coś lubi. i wszystko jest lubiane przez kogoś o.O

wiesz, że jest jesień, kiedy siedzisz przed laptopem i nie wyjdziesz z pod koca, nawet jak pies piszczy, ktoś do drzwi puka, choćby Ci telefon dzwonił albo się paliło...chyba że skończy się herbata albo zabraknie herbatników (;

krzysztofowe fejsbukowe, czyli gwarancja jakości. + Kings of Convenience + Mumford&Sons + soundrack z Down in the Valley i playlista na jesienne wieczory gotowa.

Naprawdę nie ma na co narzekać w Dęblinie, można jeździć na rolkach, chodzić na basen, jest dużo czasu na czytanie oraz oglądanie filmów, w Mewie jest przytulnie i poza obecnością hołoty i buractwa w okolicy jest całkiem w porządku...
Ale co dom to dom! I 4 dniowy weekend to coś niesamowitego jednak. I cieszę.

I jeszcze fajnie jest marzenia mieć, polecam

peace!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz