poniedziałek, 26 grudnia 2011
po
czy można napisać coś o świętach? czy w świętach może się coś dziać? Może. Ale niemożna. Bo to się nigdy nie przydarza mi. Mi się nie przydarza w święta NIC. I może i dobrze. Chyba że jest wigilijny wieczór, a ja siedzę i rozkminiam co znaczy sms z życzeniami. Czy to znaczy, że ktoś miał za dużo darmowych, że ktoś wysyłał do znajomych akurat i stwierdził że nie zaszkodzi i do mnie wysłać, czy że myślał o mnie właśnie w ten dzień, który jak dla mnie jest ostatnim dniem do myślenia o kimś kto nie jest częścią rodziny. Zwłaszcza jeśli się do kogoś nie odzywasz zazwyczaj, a odzywałeś tylko kiedyś przez bardzo krótko. Tak czy inaczej z racji że świąteczny czas czasem pojednania jest, nieważne. I tylko te zarąbiste pytania, od KAŻDEJ jednej osobie, która wie że studiuję w Dęblinie, czy fajne chłopaki i czy już sobie jakiegoś upatrzyłam. Odpowiedź oficjalna i niezmienna: większość chłopaków na wsospie nie jest fajna, jest zadufana w sobie, zarozumiała, ma wydumane ego i uważa że wszystko im się należy. A ta pozostała część jest totalnie aseksualna. Temat wyczerpany, dziękuję. Aha no i mądrość mamy przed Sylwestrem: "tylko się w jakimś z Wrocławia nie zakochaj..." Thx Mum, love you too:*
czwartek, 22 grudnia 2011
coraz bliżej
potrafi być ładnie. Jak spadnie śnieg i jak się czuje wielki powrót do domu i jak podróż jest przyjemna;) i jak się ogląda Love Actually z lubelskimi ludźmi. I święta już są, tak myślę;)
niedziela, 18 grudnia 2011
prawie świąteczny nastrój
Bo próbujemy poczuć święta, mimo braku śniegu! I nawet trafiłam dziś na Chrismukkahowy odcinek the OC! I mam lampki w pokoju i nałogowo oglądam Love actually i słucham soundtracka. I Moja Ulubiona Przyjaciółka mnie odwiedziła <3
I to nic, że jak niektórzy napiszą smsa to krew się burzy i nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, a jak Mama zadzwoni to raczej płakać i chyba mam jutro pisać 3 kolosy z fizyki i się boję...
Cieszę się z małych rzeczy. Z basenu, dobrze rozwiązanego zadania, tostów...
staram się żyć cieszeniem się z małych rzeczy, bo te duże mnie przygniatają.
niedziela, 11 grudnia 2011
nic nie obiecuj mi...i nie przeszkadzaj mi bo tańczę!!!
także singiel Much w normalnej wersji do odsłuchu w końcu na youtube, i w końcu można przykatować. A ja kupuję reedycję Terroromansu i mam adres Tomasza;> który się zgłosił z mucho-busem do Pimp my ride i mi będzie smutno, że już nie będzie samochodu dostawczego niczym z piekarni pod Chatką Żaka! I przyznaję, że ostatnio pomyślałam i nawet 2 osobom powiedziałam, że już nie kocham Much i poza tym nie są fajni bo mają 11tys fanów na facebooku i że wolę the Lollipops, Out of Tune a najbardziej to Crab Invasion. Kłamałam! Nigdy ich nie przestanę kochać, nawet jak mnie jeszcze 500 razy w ch.ja przytną!
No bo nawet, jaki inny zespół się tak zgrywa twórczością z moim nastrojem/sytuajcą? Oczywiście może przesadzam, ale tak przed chwilą stwierdziłam, że jak zaczęłam ich słuchać i mieli w dorobku tylko Terroromans to ja bez kitu byłam na etapie 21 dni/zakochuję się w tramwajach, zakochuję się na mieście/wszystko co mówiłem że Cię kocham to kłamałem. A jak wyszli notoryczni to ja też byłam notorycznym debiutantem i ogólnie przez większość tego czasu "to czego pragniesz i wszystko co masz to jedno i to samo", no i teraz, że nic tak nie pasuje do tego co u mnie, jak ten nowy kawałek... i się domyślam, że to musi strasznie brzmieć, ja sama na to z przymrużeniem oka patrzę, ale coś w tym jest!
koniec spamu, pozdrownienia;)
także singiel Much w normalnej wersji do odsłuchu w końcu na youtube, i w końcu można przykatować. A ja kupuję reedycję Terroromansu i mam adres Tomasza;> który się zgłosił z mucho-busem do Pimp my ride i mi będzie smutno, że już nie będzie samochodu dostawczego niczym z piekarni pod Chatką Żaka! I przyznaję, że ostatnio pomyślałam i nawet 2 osobom powiedziałam, że już nie kocham Much i poza tym nie są fajni bo mają 11tys fanów na facebooku i że wolę the Lollipops, Out of Tune a najbardziej to Crab Invasion. Kłamałam! Nigdy ich nie przestanę kochać, nawet jak mnie jeszcze 500 razy w ch.ja przytną!
No bo nawet, jaki inny zespół się tak zgrywa twórczością z moim nastrojem/sytuajcą? Oczywiście może przesadzam, ale tak przed chwilą stwierdziłam, że jak zaczęłam ich słuchać i mieli w dorobku tylko Terroromans to ja bez kitu byłam na etapie 21 dni/zakochuję się w tramwajach, zakochuję się na mieście/wszystko co mówiłem że Cię kocham to kłamałem. A jak wyszli notoryczni to ja też byłam notorycznym debiutantem i ogólnie przez większość tego czasu "to czego pragniesz i wszystko co masz to jedno i to samo", no i teraz, że nic tak nie pasuje do tego co u mnie, jak ten nowy kawałek... i się domyślam, że to musi strasznie brzmieć, ja sama na to z przymrużeniem oka patrzę, ale coś w tym jest!
koniec spamu, pozdrownienia;)
sobota, 10 grudnia 2011
nie fajnie jej z tym, nie pytaj czy jej fajnie
Jak również że stąpamy po niepewnym gruncie, czasem nawet jest z tym dobrze, wstyd o tym głośno mówić.
Ale przywykam. Gorzej że się wszystko inne komplikuje, jak np uczelniane rzeczy i coraz marniej widzę moją przyszłość, tzn wiem że przebrnę ale nie widzę swojej przyszłości, chyba że będę nawigatorem jak R2D2 :D
ROCK*MANN rządzi, najbardziej wciągająca książka od jakiegoś czasu! I mam tyle książek i filmów, które muszę poznać, a zamiast tego siedzę przed kompem, zamulam lub oglądam seriale.I nawet nie powiem, że to zmienię, bo nie wierzę.
Donnie Darko absolutnie forever i nie powstało nic lepszego nigdy.
-
- -Why do you wear that stupid bunny suit?
- -Why are you wearing that stupid man suit?
i bycie w domu czasem <3
sobota, 3 grudnia 2011
no expectations-no disappointmets
jako motto życiowe.
i jeszcze:
i jeszcze:
ale, hej przecież wcale nie jest źle! mimo że imprezę urodzinową przypłaciłam zdrowiem, ale była prawdziwa prywatka z gramofonem i częścią najlepszych ludzi na świecie!
oraz 13kg marchwi, Miś Hipis i wiele innych mniej lub bardziej trafionych prezentów <3
a to, że moja podświadomość lubi, jak wszystko jest nie tak, i muszę zawsze chcieć tylko tego, czego nie mogę i nie powinnam, to inna bajka, ale nieważne!
Mam ochotę oglądać pięć filmów dziennie, ale ciężko mi się zebrać żeby obejrzeć cokolwiek...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
