wtorek, 28 sierpnia 2012

dziś...

się jesień zaczęła, chociaż było całkiem letnio i nawet słonecznie, ale tak z wieczora czuję jesień już. I otwieram sezon wieczorów w dużym swetrze z lapmką i herbatą...

już nie wiem czy z ludźmi jest nie tak coś czy ze mną, ale książki i soup zawsze <3
znaczy nie to, żebym was nie lubiła...bo lubię, nawet tych których mogłabym nie (;

jak ktoś tu trafił i nie zna twórczości zespołu Nerwowe Wakacje, to polecam się z nią zapoznać. I to jest polecenie! Muzyka Końca Lata 2, tylko że fajniej tak, chociaż nie wszystkie utwory są równie fajne. Wcale nieprawda że wakacje się kończą, a w dodatku chyba podobno być może jednak nie mam żadnej poprawki w końcu. Tylko projekcik do zdania, ale ja go zrobię, bo podobno robienie projektów na studia jest jak takie Mission Impossible, się dowiedziałam.


Wiesz...
lubię wieczory

i lubię się schować



na jakiś czas

piątek, 24 sierpnia 2012

wszystko cieknie


Nie śnij się. nie śnij. W którymś śnie się utop
tak ostatecznie i nie przyśnij już się. 
Robisz mi nieporządek w chaosie. Aż muszę 
zaraz po przebudzeniu kląć bezgłośnie, żeby 
ciebie odpędzić. Do mojej przeszłości 
wprowadzili się obcy, nawet nie wiem kto, 
leżą przy tobie na tapczanie, sprawnie 
- uczciwie za drzwi wypychają, tak że 
to nie jest teraz moja przeszłość. Dzisiaj odwilż. 
I wszystko cieknie. Wszystko cieknie. 
Niszczeją wszelkie trwałe formy. 
Budzi się z zimy rozedrgany ustrój.
— Marcin Świetlicki
Soup forever <3 Lykkie Li! Paula & Karol nadal. Się nie układa, praca się skończyła, na Golgotę się nie udało dotrzeć, wiele braków jest i jeden mi się śni. Szit

sobota, 18 sierpnia 2012

koniec tytułowania postów tytułami piosenek, przynajmniej dziś

Nie mogę znaleźć tego na soupie w tym momencie, ale parę dni temu znalazłam taki cytat, że mniej więcej:
People are created to be loved, things are created to be used. The reason the world is in chaos is because things are being loved, and people are being used.

Soł tru! I czytelniku/przypadkowa osobo, to nie jest do pokiwania głową i przyznania racji, to jest do przemyślenia i odniesienia do swojego własnego życia.

Bo ileż można! Ile razy można się sparzyć? I znów zostać potraktowanym jak przedmiot, jeszcze tak zupełnie bez odrobiny kultury. I żeby chociaż chodziło o jakieś romanse, a sprawa dotyczy najzwyklejszych relacji.

Całe szczęście, że jezioro dziś. Z moimi jeziorowymi ludźmi:)

sobota, 4 sierpnia 2012

Waste


<3 powrót Fosterów, znów wiosna? Eeee...
Jest sobota, jest weekend:) Na tygodniu jest praca i to ostro, ale przyjemna. I w Lublinie! I Lublin nabrał sensu przez ostatnie dwa tygodnie jakoś tak (; Że Carnivale i różne inne soki...
I tylko bym chciała być w drodze...a jestem tu. I mi smutno, ale się przyzwyczajam trochę.
Ładne lato jest.


Yeah you're undecided 
Yeah I just want to leave it 
Yeah I'm gonna wanna runaway