środa, 31 sierpnia 2011

tost nr 39

"Amator"! Bo watro było dać Kieślowskiemu jeszcze jedną szansę, być może kiedyś dam też drugą szansę Trzem kolorom. Ale mnie wgniotło. Dobrze zagrany, świetny scenariusz, porządnie zrobiony, ciekawy temat i Polska Ludowa. Lepiej być prawie nie mogło.

A hejt dnia: lody Kitkat. Bo są małe, niedobre i niewygodnie się je, nie polecam!

sobota, 27 sierpnia 2011

wszyscy się uśmiechacie jak psychopaci

"it never rains, it pours" i ja wiedziałam, że to się kiedyś okaże prawdą, bo zbyt mądra osoba mi to powiedziała.

i jakie załamanie nad sobą, kiedy sobie uświadamiam, że moje ulubione zdanie to: Mam coś dla Ciebie.

a ponieważ boję się innych używek to przedawkuję dziś orzeszki ziemne!



erszoł,erszoł :3


piątek, 19 sierpnia 2011

kambek

1. Arizona Dream.
A najbardziej, żeby mi ktoś powiedział że możemy tu i teraz, nie potrzebujemy nawet drzwi-możemy wyjść oknem! I to nie musi być Johny Depp.

2. Drugi dzień w kiosku i jest całkiem miło. Zwłaszcza rano jak otwieram a miasto się dopiero budzi i jest tak uroczo i mogę sobie czytać wszystko i ogólnie kiosk pt Aleje Racławickie 1 zaprasza:)

3. Lajk dnia: drożdżówka z malinami! Z Delimy, polecam, ja się zakochałam, w samym już pomyśle, chciałabym uściskać tego, kto na to wpadł

4. Czuję się dziwnie, ale chyba mam taką jakąś potrzebę blogowania, to się nie będę hamować szczególnie

5. Ja nie umiem wyglądać na wesele ;o